Kilka słów o uwielbieniu … tak trochę „od Adama i Ewy…”.
Na tym zdjęciu Karolina jest w kościele parafialnym w Manili na
Filipinach. Jak widzicie stroi gitarę.
Ile było tych nastrojonych gitar, pięknych śpiewów, zespołów muzycznych, perkusji… – Filipiny, Singapur, Niemcy, Irlandia, Stany Zjednoczone, Polska.
Zawsze towarzyszyła nam miłość do muzyki, do tego, że muzyka może służyć czemuś więcej, niż tylko ukazywaniu piękna… Tak wiele wspomnień z nią związanych:
- Karol, w Manili na Filipinach, grał na perkusji wraz z 10 tysiącami modlących się ludzi podczas spotkania Odnowy w Duchu Świętym;
- Karolina, w Polsce, nagrała w języku staroangielskim, a capella w studio, piękny hymn Veni Creator Spiritus
- Razem prowadziliśmy warsztaty muzyczne w Singapurze i Niemczech … a to tylko niektóre wydarzenia.
Kiedyś modliliśmy się wspólnie, siedząc w małym mieszkaniu naszych znajomych w Singapurze. Poczuliśmy, że Bóg mówi do nas: „ta cząstka mojego serca należy do was” – od razu wiedzieliśmy, że chodzi o muzykę, która może prowadzić ludzi do Jezusa.
Prowadziliśmy muzycznie poniedziałkowe modlitwy uwielbienia w Katedrze Opolskiej, a teraz robimy to w Archikatedrze Lubelskiej i parafii Matki Bożej Siewnej w Wilczopolu.
Bezinteresowne uwielbienie przed Najświętszym Sakramentem – taka jest nazwa naszych spotkań. Dlaczego? Ponieważ spotykamy się z Bogiem po to, żeby Go kochać i uwielbiać, a nie załatwiać swoje interesy. A dlaczego „przed Najświętszym Sakramentem”? Jak mówi psalm: „W świątyni tak się wpatruję w Ciebie, bym ujrzał Twoją potęgę i chwałę” (Ps 63, 3). Spoglądamy na Tego, który dla nas wszystko oddał. I w Nim jest życie.
Czy warto się z Nim spotykać? Czy warto „tracić czas”?
No cóż… przyjdźcie i zobaczcie sami .